detektyw-ikona

Detektyw (2014, serial tv) – świat to jedno wielkie getto, kosmiczny rynsztok. Część 1

Luizjana, amerykańska prowincja. Los łączy dwóch detektywów o zupełnie odmiennych światopoglądach. Pierwszy to Martin Hart, zwykły, niczym niewyróżniający się, miejscowy glina. Żonaty, dzieciaty, zna się na ludziach, potrafi z nimi rozmawiać. Sam o sobie mówi: gość z wielką fujarą. Jego partnerem zostaje Rustin Cohle, małomówny glina z Teksasu, analityczny umysł, pomysłowy; już na miejscu zbrodni potrafi skonstruować zmyślną teorię dotyczącą motywów działań zabójcy. Mężczyzn różni wszystko, poglądy na otaczającą rzeczywistość, podejście do pracy, wiek, stan cywilny. Konflikt między nimi wisi w powietrzu i właśnie na nim oparto fabułę serialu.

true_detective_poster_3

Czołówka – dawno nie widziałem tak klimatycznej, wpadającej w oko, czołówki. I tyczy się to zarówno filmów jak i seriali. Pokazuje sporo, a jednocześnie nic nie zdradza. Nie można, na jej podstawie, wydedukować, czym jest lub czym będzie ten serial, kim są postacie i do jakiego celu dążą. I bardzo dobrze. Czołówka ma zachęcać do poznania serialu, i ta doskonale sobie radzi z tym zadaniem. Do tego dochodzi genialny utwór, skomponowany przez The Handsome Family – “Far From Any Road “, pochodzący z albumu “Singing Bones”.

detektyw-poster

Wpadłem na prosty, acz chyba całkiem sensowny pomysł. Z pierwszych kilku odcinków wyłapię najciekawsze, moim zdaniem, wypowiedzi Rusty’ego i Martina. Na tej podstawie będziecie mogli wyrobić własną opinię, dotyczącą tych dwóch delikwentów. No to zaczynamy!

Małomówny Rustin Cohle

Rustin_Cohle

Matthew McConaughey jako Rustin Cohle.

 - „Świat to jedno wielkie getto, kosmiczny rynsztok” – mówi Cohle do Harta, podczas jednej z ich pierwszych szczerych rozmów. Kim jest człowiek, który mówi tak, nie tylko o otaczającej go rzeczywistości, ale o całości świata? Pesymistą, który został brutalnie pozbawiony wszelkich złudzeń, czy może realistą, który samodzielnie od tychże złudzeń się odciął?

- To miejsce przypomina obrazek z ulatniającego się wspomnienia. Jakby od zawsze była tu dżungla. – Rusty do Martina, komentuje wymarły fragment miasta. – Przestań pieprzyć, że czujesz psychosfery, czy rozgryzasz wspomnienia nieistniejących miast – Hart ma szczerze dość porównań, jakich Cohle używa w stosunku do obserwowanej rzeczywistości. W momencie gdy usłyszałem ten tekst, wypowiadany przez faceta po 50-tce, parsknąłem śmiechem. Przecież tego nawet Lem by nie wymyślił. Psychosfery i wspomnienia nieistniejących miast – muszę przyznać że brzmi genialnie, czymkolwiek by nie było.

 - Spałeś dzisiaj? – Martin do Rusty’ego – Ja nie sypiam. Ja śnię.

CIEKAWOSTKA
Lone Star Beer – piwko promowane przez Cohle’a. Warto dodać, że jest to „The National Beer of Texas”, czyli narodowe piwo Teksasu. Jakiś czas temu mieliśmy okazję poznać je w produkcji Wojciecha Cejrowskiego, Boso, w serii poświęconej Teksasowi. Chętnie spróbuję, niestety aktualnie nie mam gdzie kupić.
lone_star_beer

The National Beer of Texas

 - Twoja żyje? – Martin pyta Rusty’ego o matkę – Nie wiem – pada odpowiedź.

 - Dziwny jesteś. Mógłbyś być niebezpieczny – prostytutka do Rusty’ego. – Bo jestem, jak to gliniarz. Mogę robić ludziom okropne rzeczy…bezkarnie.

Martin_Hart

Woody Harrelson jako Martin Hart.

- Kiedyś tam, odeszła Claire…i kiedyś tam…wywaliłem magazynek w ćpuna, który nafaszerował nowo narodzoną córkę kryształem. Chciał ją oczyścić… – Rusty do przesłuchujących go funkcjonariuszy.

 - Co wiemy o mordercy? Bywa u panienek, uważa się za artystę. W coś wierzy. – Rusty do Martina – W tej okolicy każdy w coś wierzy, poza tobą – odpowiedź nie pozostawia złudzeń co do opinii, jaką o Rustym, ma jego partner.

 - Jak oceniasz ich IQ? – Rusty do Martina, obserwując wiernych w czasie kazania w protestanckim kościele. – Wsiadasz na swojego konika, Teksańczyku? Co ty o nich wiesz? – odpowiada Martin – Potrafię wyciągać wnioski. Widzę skutki otyłości, nędzy i nieuzasadnioną wiarę w bajki. – kontruje Rusty.

 C.D.N.